Back to Guestbook
The Dobra Szlachecka Society Guestbook
Thanks for visiting my website. Please leave your comments...
Total Entries: 96   Entries Viewed Per Page: 10
Name Comments
1) Fedorowicz 
Location:
Frankfurt am Main / Karlino Location
IP logged Mozilla/5.0 (iPhone; CPU iPhone OS 11_3 like Mac OS X) AppleWebKit/605.1.15 (KHTML, like Gecko) Mobile/15E302 [FBAN/MessengerForiOS;FBAV/170.1.0.57.96;FBBV/113832539;FBDV/iPhone9,2;FBMD/iPhone;FBSN/iOS;FBSV/11.3.1;FBSS/3;FBCR/Vodafone.de;FBID/phone;FBLC/d
Saturday, June 16, 2018 10:37 AM Write a comment

Witam w książce gości na stronie poświęconej historii Dobrej, oraz genealogii rodu Popielów.
Ogrom włożonej pracy, oraz jej wysoka profesjonalność budzi moje najwyższe uznanie dla autorów tego przedsięwzięcia.
Jednocześnie podczas czytania nasunęły mi się dwa wątki osobiste:
Pierwszy z nich związany jest z tamta okolica, gdyż z tej ziemi wywodzi się rodzina mojej mamy. Mama urodziła się we wsi Brzuska, bardzo blisko od Dobrej, jej ojciec, Michał Duda miał tam odziedziczone po rodzicach gospodarstwo rolne. Moja prababcia nosiła nazwisko Krajewska i była Polką, pradziadek Duda natomiast miał korzenie ukraińskie. Moja babcia pochodziła z sąsiedniej wsi Jasienica i nosiła nazwisko denarze, a jej mama była z domu Stadnik. Była to rodzina polska.
Zarówno mama, jak i jej siostra wielokrotnie wspominają z grozą czasy powojenne, kiedy to ludność miejscowa bezlitośnie mordowała się nawzajem. Były to straszliwe czasy, rodzina mojej babci była podzielona narodowościowo, a wiec niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia groziło nieustannie wszystkim członkom tej rodziny, głównie od ukraińskiej powstańczej armii, ale nie tylko, gdyż zdarzały się również akty odwetowe.
Kiedy w ramach akcji „Wisła” prawie cudem ocalała rodzina została wysiedlona na ziemie zachodnie, a konkretnie do Mirosławca, koszmar przeżytych lat z czasem się zatarł w pamięci, ale dziadkowie nigdy już nie poczuli się na Pomorzu, jak u siebie. Żyli z dnia na dzień i zupełnie nie troszczyli się o dane im poniemieckie mienie, którego tak naprawdę wcale nie chcieli..
A ich wieś, a właściwie ta część, w której poprzednio mieszkali, została spalona, nie pozostał nawet kamień na kamieniu i teraz jest tam pole orne.
Godnym wspomnienia byłoby również, że dwóch najstarszych braci mojej mamy zostało w czasie wojny wywiezionych do Niemiec, z których młodszy po wojnie wyemigrował do USA, mieszkał w New Yersey i jego potomkowie żyją tam dotychczas. Odnalazł po wojnie korespondencyjnie swoich rodziców i utrzymywał kontakt z rodzina aż do śmierci. Starszy brat natomiast prawdopodobnie zginął, choć jego losy są rodzinie nie znane.
Drugi osobisty wątek to ten, że moja mama już na terenach zachodnim poznała swojego przyszłego męża, a mojego ojca, który nosił nazwisko Myszka.
Bardzo nie lubiłam tego nazwiska do czasu, gdy przeczytałam legendę o królu Popielu.
No bo kto go zjadł?
W okolicach Chojnic, Białego Boru i okolicznych wiosek to nazwisko jest bardzo popularne i niejednokrotnie udało mi się poznać członków tej licznej rodziny.
Tyle chciałabym wnieść wiadomości do historii przeżytej przez moja rodzine i mam nadzieje, że te fakty być może kogoś zainteresują.
View RSS Feed
Administration
Powered by Lazarus Guestbook from carbonize.co.uk